Źródło zdjęcia: link

Lubię to!

 

Generalnie nie ma obowiązku wyszczególniania wszystkich substancji zapachowych obecnych w kosmetyku, z wyjątkiem tzw. 26 alergenów zapachowych, które muszą pojawić się na liście składników wg INCI, jeśli ich stężenie przekracza 0,001% dla produktów niespłukiwanych i 0,01% – spłukiwanych. Pozostałe substancje zapachowe określa się zbiorczo „Parfum”. W publikacji z 2017 roku, w której sprawdzono ponad 5,5 tysiąca produktów, 85,5% z nich zawierało co najmniej 2, a 73,9% – co najmniej 3 alergeny zapachowe z listy. Kosmetyk zawiera średnio 3,2 substancji zapachowych, a pewne grupy produktów, zawierają ich więcej, m.in. perfumy średnio 6,8 alergenu, a dezodoranty – 5,4. Szacuje się, że problem alergii na substancje zapachowe dotyczy 1-3% społeczeństwa UE.

Po ukazaniu się w 2012 roku opinii SCCS na temat alergenów zapachowych w kosmetykach, rozpoczęła się długa droga do zmiany prawa w kwestii ich oznaczania na produktach. Mija prawie 10 lat i prawdopodobnie na koniec tego roku ukaże się w końcu nowe prawo. Co i jak może się wkrótce zmienić?

Opinia SCCS – od tego się zaczęło

W opinii SCCS wyróżniono kilkadziesiąt substancji zapachowych, które mogą być alergenami kontaktowymi u ludzi. Podzielono je na 4 grupy:

Kategoria Ilość substancji Link do listy substancji
Potwierdzone u ludzi 54 substancje +

28 ekstraktów/olejków roślinnych

klik
Potwierdzone w badaniach na zwierzętach 18 substancji +

1 ekstrakt roślinny

klik
Prawdopodobne na podstawie badań na ludziach i zwierzętach 26 substancji klik
Możliwe 25 substancji +

13 ekstraktów roślinnych

klik

 

SCCS sugeruje, aby o obecności w produkcie wszystkich substancji z pierwszych trzech kategorii, konsument był poinformowany oraz że limit stężenia 0,01% dla danej substancji zapachowej jest wystarczający, by zapewnić bezpieczeństwo stosowania dla konsumentów (takiego limitu nie można określić dla ekstraktów naturalnych, ale przyjęcie dla nich takiego samego limitu jak dla pojedynczych substancji powinno być wystarczające). Pro- i prehapteny (czyli substancje wymagające połączenia się z białkiem lub przekształcenia do innej formy np. przez utlenianie) powinny być traktowane jak ekwiwalenty substancji alergennych, którymi końcowo się stają.

Stwierdzono także, że obecność w produktach HICC, chloroatranolu i atranolu nie jest bezpieczna.

Nowe prawo – długie lata procedowania

Pierwsze prawne regulacje, biorące pod uwagę opinię SCCS, pojawiły się dopiero w 2017 roku. W rozporządzeniu 2017/1410 Komisja Europejska zakazała użycia w produktach kosmetycznych HICC (Lyralu), atranolu i chloratranolu – ale zgodnie z nim dopiero od 23.08.2021 na rynku nie powinny znajdować się żadne kosmetyki je zawierające. Jednak lista tzw. 26 alergenów zapachowych, których obecność w produkcie musi być umieszczona na etykiecie (przy przekroczeniu stężenia 0,01% dla produktów spłukiwanych i 0,001% dla niespłukiwanych) ciągle nie została zaktualizowana.

W 2014 roku otwarto pierwsze konsultacje społeczne (zgłoszono odpowiedzi nie tylko osób indywidualnych, ale także przedstawicieli przemysłu). W ich podsumowaniu stwierdzono, że:

– przemysł popiera oznakowanie kolejnych alergenów zapachowych, ale tylko z grupy pierwszej (potwierdzonych u ludzi), natomiast środowiska medyczne wolałyby, aby oznakowane były także substancje alergenne „potwierdzone u zwierząt” oraz „prawdopodobne”,

– przemysł proponuje tzw. e-oznakowanie poprzez: informacje na stronie internetowym wytwórcy, kod QR lub bezpłatną infolinię; korzyściami takiego rozwiązania miałyby być: większa czytelność krótszej listy składników, niż z dodatkowymi substancjami, brak konieczności dużej ingerencji w zmianę opakowania (w tym jego wielkość), możliwość dostarczania jednocześnie dodatkowych informacji na temat alergenów, możliwość szybszej aktualizacji,

– okres przejściowy dla wprowadzanych zmian powinien być dłuższy, niż proponowane 3 lata, i wynosić nawet 8 lat (konieczność przygotowania nowej dokumentacji przed dostawców, opracowanie nowych metod oznaczania kolejnych substancji, mniejsze koszty),

– opublikowano aneks, w którym umieszczono substancje, które planuje się objęciem obowiązkiem oznakowania po przekroczeniu limitu stężenia w produkcie (0,01% dla produktów spłukiwanych i 0,001% – niespłukiwanych) – rozszerzenie o 62 dodatkowe substancje, w tym wielu ekstraktów i olejków, pełna lista tutaj

W 2018 roku opublikowano ocenę wpływu wprowadzenia oznakowania nowych alergenów zapachowych. Podkreślono w niej, że konsumenci nie zdają sobie sprawy, że w kosmetykach mogą być obecne inne alergeny zapachowe. Zwrócono uwagę na problem z wprowadzeniem nowych oznaczeń – lista składników musiałaby być w wielu przypadkach o wiele dłuższa, niż do tej pory. Klasyczne oznakowanie na opakowaniu mogłoby uczynić etykietę mało czytelną, natomiast głównym problemem e-oznakowania jest dostęp do informacji dla wszystkich, również tych, którzy nie posiadają internetu czy odpowiednich narzędzi elektronicznych. Warto zwrócić uwagę, że wprowadzenie e-oznakowania wymusiłoby również zmianę w nadrzędnym dokumencie regulacji kosmetycznej (2009/1223) – obecnie lista składników musi być umieszczona na opakowaniu kosmetyku.

Proponowane rozwiązanie Klasyczne oznakowanie na opakowaniu E-oznakowanie
Skutki pozytywne Lepszy dostęp do informacji na temat alergenów zapachowych w produktach
Łatwiejszy dostęp dla wszystkich – lepsza czytelność listy składników

– szybsza adaptacja do ewentualnych nowych zmian w prawie

Skutki negatywne – zmniejszona czytelność listy składników (dłuższa lista, mniejsza czcionka)

– prawdopodobne zwiększona ilość odpadów, poprzez konieczność zwiększenia opakowań

– koszty stworzenia i utrzymania stron i baz internetowych

– obciążenie kosztami dostarczenia informacji dla konsumentów, którzy nie mają dostępu do internetu lub/i ograniczenie dostępności informacji dla takich osób

– koszty opracowania nowych metod analitycznych do określania stężeń kolejnych alergenów zapachowych

– koszty opracowania nowych opakowań

– wzrost cen surowców

 

W 2019 rozpoczęto (zakończenie luty 2020) kolejne konsultacje społeczne na ten temat. W raporcie podsumowującym wyszczególniono, że większość konsumentów wolałaby tradycyjne oznakowanie nowych alergenów na opakowaniu, choć e-oznakowanie również cieszy się sporym poparciem.

Źródło zdjęcia: link

Przy wyborze najlepszej opcji e-oznakowania, 54% konsumentów preferowałoby kod QR, 26% – odnośnik do strony www i 18% – specjalny kod kreskowy. Jeśli mieliby wybrać sposób informowania dla osób, które nie mają dostępu do internetu, 45% osób wolałaby ulotki w sklepach, a 39% – ekrany w sklepach. Ponad połowie osób nie podobał się pomysł darmowej infolinii czy sms-ów zwrotnych. Przedstawiciele producentów i przemysłu kosmetycznego odpowiedzieli, że dla wszystkich 87 alergenów zapachowych chcieliby e-oznakowania (68%) lub tradycyjnego wyszczególnienia na etykiecie (32%). Trochę inne preferencje, niż konsumenci, miała ta grupa jeśli chodzi o sposób e-oznakowania: 45% chciałaby odnośnika do strony www, a 17% kodów QR. Podobnie jak konsumenci, przemysł preferuje ulotki w sklepie dla osób bez dostępu do internetu. Przedstawiciele przemysłu wskazali także, co będzie dla nich największym kosztem, podczas 2-letniego okresu przejściowego: wycofanie opakowań niespełniających nowych wymogów, wprowadzenie nowych metod analitycznych do określania stężeń dodatkowych alergenów, przeprojektowanie opakowań, dostarczenie ulotek/ekranów do sklepów, stworzenie ogólnodostępnych baz danych na temat alergenów. Przewidywany jest także wzrost cen surowców, ponieważ ich dostawcy będą musieli oznaczać kilkadziesiąt nowych substancji, co zwiększy koszty produkcji i produktów końcowych. Szacunki mówią o średnim koszcie 3000 €, co łącznie da ponad 150 mln € dla 50.000 produktów gotowych. Stąd sugestia idąca z raportu, by okres przejściowy wynosił od 3 do 5 lat.

Ciekawe są również przewidywania, co do wpływu rodzaju oznakowania na zaufanie konsumentów. 61% przedstawicieli przemysłu zakłada, że oznakowanie alergenów na opakowaniu zmniejszy zaufanie klientów, podczas gdy e-oznakowanie – zwiększy. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że sytuacja, w której duża część listy składników kosmetyku będzie alergenami, produkt odbierany jest negatywnie (widać to „na pierwszy rzut oka”); jeśli musimy w coś kliknąć/zeskanować, po dodatkowe informacje, często tego robić nie będziemy, a czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Niezależnie od opcji oznakowania, wpływ na środowisko również będzie negatywny.

Co dalej?

Kolejnym krokiem do wprowadzenia oznakowania nowych alergenów zapachowych będzie publikacja nowego rozporządzenia Komisji UE. Jest to planowane na ostatni kwartał 2021 roku. Szacuje się, że zmiany w oznakowaniu będą dotyczyć 70-95% kosmetyków. Producenci kosmetyków pogodzili się już z faktem, że obowiązek oznakowania kilkudziesięciu nowych substancji zapachowych stanie się faktem. Teraz wszystko zależy od tego, w jaki sposób te wymogi zostaną sformułowane w prawie i ile rzeczywiście czasu potrwa wprowadzanie tych zmian. Czy te zmiany są w ogóle potrzebne? Uważam, że tak – zawsze lepiej mieć więcej informacji, niż mniej. Konieczna będzie jednak równoległa edukacja konsumentów w zakresie tego, jak zmiany w oznakowaniu wpływają na ich bezpieczeństwo. Obawiam się, że zmiany mogą wprowadzić pewną panikę wśród ludzi – że te składniki są niebezpieczne, że było to ukrywane. Niestety wiele osób nadal nie rozumie, że alergeny zapachowe występują także w surowcach i kosmetykach naturalnych, co do których często błędnie zakłada się „pełne bezpieczeństwo”.

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (104 votes, average: 9,22 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– TESTY PŁATKOWE I ALERGENY Z KOSMETYKÓW klik

– UCZULAJĄCE OLEJKI AROMATYCZNE klik

– PERFUMY BEZ ALKOHOLU? klik

 

ŹRÓDŁA:

  1. OPINION on Fragrance allergens in cosmetic products, 2012 klik
  2. Perfume Allergies, strona UE, dostęp 26.07.2021 klik
  3. ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (UE) 2017/1410 klik
  4. Fragrance allergens labelling, strona UE klik
  5. INCEPTION IMPACT ASSESSMENT – Labelling fragrance allergens, dostęp 26.07.2021 klik
  6. Oznakowanie substancji zapachowych mogących powodować alergie – wzmocnione przepisy UE klik
  7. Impact assessment study on fragrance labelling on cosmetic products, 2020 klik