Źródło zdjęcia: link

Lubię to!

 

Oleje roślinne to cenne surowce kosmetyczne, stosowane zarówno w kosmetykach do pielęgnacji ciała, jak i włosów; używane jako samodzielne produkty, jak i składniki w formulacjach. Istnieje jednak pewien rodzaj konfliktu między zwolennikami pełnej naturalności, a tymi, dla których nie jest to tak ważne – często uważa się, że tylko oleje nierafinowane są pożyteczne i działają. A te rafinowane są złe, chemiczne i pozbawione jakiejkolwiek wartości. Czy mają rację?

Jak pozyskuje się oleje?

Surowy lub czasem specjalnie przygotowany materiał roślinny (ziarna, kiełki, nasiona, owoce) poddaje się tłoczeniu (proces mechaniczny) lub ekstrakcji (z wykorzystaniem odpowiednich rozpuszczalników organicznych, najczęściej heksanu). Tłoczenie polega na mieleniu i zgniataniu surowca w specjalnych prasach, z którego „wycieka” wówczas olej. Tłoczenie może odbywać się bez kontroli temperatury (podczas tłoczenia dochodzi do wzrostu temperatury) lub na zimno (przy utrzymywaniu temperatury poniżej ok. 40°C – nie jest to więc żadne chłodzenie jak w lodówce, a raczej lekkie podgrzanie). Ekstrakcję stosuje się najczęściej po wstępnym tłoczeniu, w podwyższonej (powyżej 80°C) temperaturze, po której następuje rafinacja (jest niezbędna, m.in. dlatego, aby pozbyć się resztek rozpuszczalnika). Klasyczna ekstrakcja jest często niemile widziana, ponieważ nie jest to proces zgodny z zasadami zrównoważonego rozwoju i nieekologiczny. Alternatywnymi metodami ekstrakcji jest wykorzystanie innych rozpuszczalników lub nadkrytycznego CO2. Przykładem może być EcoXtract®, który w 100% pozyskuje się z materiałów roślinnych bogatych w hemicelulozę – kolb kukurydzy, wytłoków trzciny cukrowej, łusek ryżu, łupin migdałów. EcoXtract® miesza się z materiałem roślinnym, z którego ma być pozyskany olej; olej przenika do tego materiału (po 2-3 infuzjach uzyskuje się 98% odzysk oleju). Olej i EcoXtract® rozdziela się w temperaturze  71-80°C, a sam EcoXtract® może być następnie użyty ponownie. EcoXtract® jest zatwierdzony do stosowania przy wytwarzaniu kosmetyków certyfikowanych przez COSMOS. Technologia nadkrytycznego dwutlenku węgla pozwala na pozyskiwanie olejów w niskiej (ok.30°C) temperaturze. Gaz w stanie nadkrytycznym ma właściwości i gazu i cieczy, dlatego jest wówczas świetnym rozpuszczalnikiem, a niska temperatura procesu sprawia, że nie dochodzi do degradacji związków aktywnych. Poprzez odpowiednie sterowanie parametrami procesu można uniknąć ekstrahowania dodatkowych składników i zanieczyszczeń. Połączenie wysokiej selektywności i wydajności jest niewątpliwą zaletą tej metody; wadą – wysoka cena i energochłonność.

Czym jest rafinacja?

Rafinacja to procesy oczyszczania olejów. W potocznym rozumieniu słowo „rafinacja” często kojarzy się z przemysłem paliwowym i przetwarzaniem ropy naftowej. W głowie mamy wówczas obraz ogromnych zbiorników z ropą naftową, podgrzewanej do kilkuset stopni, aby oddzielić poszczególne frakcje. Jednak w przypadku olejów jadalnych czy przeznaczonych dla przemysłu kosmetycznego, również stosuje się rafinację, którą należy jednak rozumieć bardziej jako oczyszczanie niż frakcjonowanie. Prawda, że oczyszczanie brzmi znacznie lepiej i przyjaźniej niż rafinacja? Oleje roślinne nie są jednorodną mieszaniną samych triglicerydów i kwasów tłuszczowych, ale zawierają dodatkowe substancje, zarówno te pożądane (witaminy, fitosterole, fosfolipidy), jak i potencjalnie zanieczyszczenia: pestycydy, nadtlenki, dioksyny, metale ciężkie, związki fosforu, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, pigmenty i szkodliwe substancje lotne, a także możliwe jest zanieczyszczenie mikrobiologiczne. Rafinacja ma na celu usunięcie tych niechcianych komponentów oleju (wolnych kwasów tłuszczowych oraz zanieczyszczeń), aby wydłużyć jego stabilność oraz jakość. Rafinować można także oleje tłoczone.

Jak przebiega rafinacja?

Rafinację, w zależności od zasady, z jaką usuwa się wolne kwasy tłuszczowe, można podzielić na chemiczną i fizyczną. Rafinacja chemiczna składa się z pięciu podstawowych etapów:

  1. odśluzowanie – do oleju dodawana jest gorąca woda (ok. 100°C) i/lub kwasy (możliwe jest również wirowanie lub reakcje enzymatyczne); prowadzi to do uwodnienia większości fosfolipidów, białek, węglowodorów i metali, które zostają w ten sposób usunięte.
  2. neutralizacja (odkwaszenie) – dodawany jest wodorotlenek sodu, który reaguje z wolnymi kwasami tłuszczowymi, w wyniku czego powstaje mydło. Następnie mieszaninie pozwala się na rozdzielenie – faza olejowa unosi się nad fazą zmydloną, która jest odprowadzana (można ją wykorzystać do produkcji mydeł lub świec). Na tym etapie z oleju usuwane są wolne kwasy tłuszczowe i produkty ich utleniania, pozostałości białek, węglowodany i część pigmentów.
  3. winteryzacja (odwoskowanie – etap opcjonalny) – nazwa wywodzi się z „wymrażania” frakcji olejowych (które różnią się temperaturą krzepnięcia) – woski się wykrystalizowuje i odfiltrowuje. Ma to zapobiegać zmętnieniu oleju.
  4. wybielanie (dekoloryzacja) – za pomocą złóż adsorbujących (aktywowana krzemionka lub glinki) usuwa się barwniki (karotenoidy i chlorofile), ale również pozostałości mydła, metali. Przy dodaniu do złoża węgla aktywnego usuwane są także policykliczne węglowodory aromatyczne.
  5. dezodoryzacja (odwodnienie) – wykorzystuje się destylację parową w próżni i podwyższonej temperaturze (180-270°C) i dzięki różnicy lotności pomiędzy triglicerydami a substancjami niepożądanymi, są one usuwane (m.in. wolne kwasy tłuszczowe i lekki policykliczne węglowodory aromatyczne). Dzięki temu pozbywamy się substancji, które są odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach i smak oleju.

Rafinacja fizyczna nie obejmuje etapu neutralizacji.

Źródło zdjęcia: link

Oleje nierafinowane mają charakterystyczne zabarwienie i zapach, są podatne na psucie, ale bogate w składniki aktywne. Oleje rafinowane mają jednorodny, jasny kolor, są pozbawione zapachu, odporne na utlenianie, ale nie mają tylu składników aktywnych. Rafinowane lub nie mogą być także masła. Możliwa jest również częściowa rafinacja (np. tylko dezodoryzacja).

Skład oleju rafinowanego i nierafinowanego

Olej roślinny to nie jest jedna substancja, ale mieszanina wielu związków chemicznych. Przede wszystkim są to triglicerydy, czyli estry kwasów tłuszczowych oraz glicerolu. Cząsteczka triglicerydu może zawierać trzy takie same lub różne kwasy tłuszczowe (nasycone, jednonienasycone, wielonienasycone), schematycznie pokazano to na rysunku poniżej.

Źródło zdjęcia: link

„Surowy” olej oprócz triglicerydów zawiera jeszcze dwuglicerydy, monoglicerydy, wolne kwasy tłuszczowe, sterole, pigmenty, glukozydy, proteiny, tokoferole, witaminy i różne zanieczyszczenia. Skład chemiczny oleju różni się w zależności od rośliny, z której jest pozyskany, miejsca i warunków uprawy i zbiorów.

Kiedy podajemy skład oleju, najczęściej jest to wymienienie udziału różnych kwasów tłuszczowych. Nie oznacza to jednak, że w oleju te kwasy są w stanie wolnym. Skład oleju określony przez kwasy tłuszczowe opisuje udział poszczególnych kwasów tłuszczowych w triglicerydach. Do tego celu służy najczęściej chromatografia gazowa, która wymaga, aby przed zasadniczą analizą „uwolnić” kwasy tłuszczowe z cząsteczek triglicerydów. Ilość wolnych kwasów tłuszczowych w oleju opisuje tzw. liczba kwasowa, która jest jednocześnie miarą świeżości oleju (odporności na hydrolizę).

Rafinacja, a szczególnie etap dezodoryzacji, ma wpływ przede wszystkim na obecność tokoferoli i steroli w oleju. Tokoferole ulegają w wówczas rozpadowi (wysoka temperatura) lub utlenianiu. Straty na tym etapie to ok. 30% tokoferoli. Utrata steroli następuje przy neutralizacji, wybielaniu i dezodoryzacji.

Oleje rafinowane i nierafinowane (dla danego oleju) mają ten sam profil tłuszczowy, różnią się zawartością tokoferoli, steroli, wosków i zanieczyszczeń (np. fosforu). Przykładowy skład oleju kokosowego „surowego”, nierafinowanego i rafinowanego przedstawia tabelka poniżej.

Źródło zdjęcia: link

 

Oleje w składzie wg INCI

Czy można rozróżnić olej rafinowany od nierafinowanego na podstawie samej nazwy w składzie kosmetyku? Nie. Niezależnie od tego, czy olej był oczyszczany, w ilu etapach, nazwa wg INCI wygląda tak samo. Jednak zdarza się, że producent kosmetyku dodaje gwiazdkę lub umieszcza informacje dodatkowe, w których wskazuje, że olej lub masło jest nierafinowane. Poniżej screen z wyszukiwarki surowców kosmetycznych – widać, że pod tą samą nazwą wg INCI kryją się różne oleje – rafinowane, nierafinowane, dezodoryzowane, organiczne.

Źródło zdjęcia: link

 

Oleje rafinowane a certyfikaty kosmetyków naturalnych

Przyjęło się, że oleje rafinowane nie mogą być używane w kosmetykach naturalnych certyfikowanych zgodnie z COSMOS lub NaTrue. Jednak jest to błędne założenie.

NaTrue. W ogólnodostępnej bazie danych NaTrue zamieszczone są nazwy certyfikowanych (organicznych) i zatwierdzonych (które nie mogą być pochodzenia organicznego) surowców (klik). Wśród certyfikowanych olejów znajdziemy zarówno oleje virgin, jak i tłoczone na zimno, nierafinowane, ale także rafinowane czy częściowo rafinowane (dezodoryzowane). Jak to możliwe? Za przykład weźmy olej z migdałów RAFINOWANY oferowany przez Gustav Heess GmbH, który posiadają certyfikat NaTrue. Olej ten po wyciśnięciu jest wirowany, a następnie filtrowany (złoże wybielające + węgiel aktywny), dezodoryzowany (w niskiej temperaturze, w próżni) i winteryzowany. Proces rafinacji, czyli oczyszczania, obejmuje tylko metody fizyczne. Podobnie można znaleźć certyfikowane rafinowane masło mango czy masło shea, w których procesy rafinacji również opierają się o metody fizyczne, dlatego możliwa jest ich certyfikacja.

COSMOS. Podobnie jak w NaTrue, surowce certyfikowane i zatwierdzone możemy sprawdzić w bazie danych (klik). Znajdziemy tu różne oleje – virgin, tłoczone na zimno, ale także rafinowane, dezodoryzowane, winteryzowane. Są to oleje określane zgodnie ze standardem jako w 100% PPAI (Physically Processed Agro-Ingredient, czyli agro-składniki procesowane metodami fizycznymi), a więc jeśli były rafinowane, to również metodami fizycznymi.

Skoro istnieją certyfikowane, rafinowane oleje, jasnym jest, że takie surowce będą wykorzystywane przez producentów kosmetyków naturalnych, również tych, którzy posiadają certyfikowane produkty. Ponieważ po samej nazwie wg INCI nie możemy rozpoznać, czy olej był lub nie rafinowany, a producent nie musi o tym informować na opakowaniu, wcale nie dziwi mnie, że na kosmetykach certyfikowanych nie ma takich opisów. Rafinacja ogromnej większości konsumentów kojarzy się negatywnie, a umieszczenie informacji o użyciu oleju rafinowanego w kosmetyku naturalnym z certyfikatem byłoby z pewnością źle odebrane (nie rozumiem dlaczego – skoro spełnia wymogi certyfikacji?).

Oddziaływanie na środowisko

Pozyskiwanie i rafinacja olejów wiąże się z pewnym obciążeniem środowiska. Przy samym pozyskiwaniu oleju chodzi głównie o metodę ekstrakcji i używane do niej rozpuszczalniki organiczne, które stanowią groźny dla przyrody (szczególnie organizmów wodnych) odpad. Głównym źródłem zanieczyszczania podczas rafinacji jest etap neutralizacji. Można jej uniknąć stosując przedtem metodę tłoczenia na gorąco, ale nie jest to zawsze możliwe wyjście. Kolejnymi czynnikami oddziałującymi na środowisko jest energochłonność i zużycie wody w procesach rafinacji. Unowocześnianie procesów oraz zakładów zajmujących się przetwarzaniem olejów skupia się zasadniczo na redukcji tych negatywnych oddziaływań.

Czy olej nierafinowany jest lepszy?

Niestety odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Oleje nierafinowane zawierają wiele korzystnych z punktu widzenia pielęgnacji składników (witamin, steroli, przeciwutleniaczy). Jednak brak oczyszczania powoduje, że mogą się w nim znajdować substancje potencjalnie drażniące i uczulające. Oleje nierafinowane mają również bardzo specyficzną barwę i często zapach, który nie może być określony jako przyjemny. Te właściwości będą oddziaływać na cały produkt kosmetyczny, do którego taki olej będzie dodawany – będą wpływać na końcową barwę i zapach kosmetyku, być może trzeba będzie użyć dodatkowych substancji neutralizujących zapach. Oleje nierafinowane są również zazwyczaj mniej stabilne, zarówno chemicznie jak i mikrobiologicznie, co wymaga dodatkowego zabezpieczenia produktu lub skrócenia daty przydatności do użycia. Z kolei oleje rafinowane, pozbawione charakterystycznego zabarwienia i zapachu, stanowią bardzo dobrą bazę kosmetyczną. Nie mają tak silnych właściwości pielęgnacyjnych, jak oleje nierafinowane, ale nadal doskonale spełniają rolę emolientu. Ponieważ są oczyszczone, są bezpieczniejsze dla osób ze skórą wrażliwą i skłonną do podrażnień.

Rafinowany czy nie – który jest lepszy dla skóry? Zależy, czy używamy oleju lub masła jako osobnego produktu czy jest to część szerszej receptury produktu wieloskładnikowego. Zależy, czego oczekujemy. Zależy od tego, jak reaguje nasza skóra. Nie ma tu jednoznacznej, zawsze prawidłowej odpowiedzi. Mam nadzieję, że po tym wpisie oleje rafinowane zostały trochę „odczarowane” i nie będą się już źle kojarzyć.

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (103 votes, average: 9,21 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– OLEJE SCHNĄCE I NIESCHNĄCE klik

– CZY OLEJE I PARAFINY WPŁYWAJĄ NA LIPIDY W SKÓRZE? klik

– KWASY TŁUSZCZOWE W OLEJACH ROŚLINNYCH klik

 

ŹRÓDŁA:

  1. Rafinacja klik
  2. Refined vs. Unrefined Oils and Butters klik
  3. EcoXtract® klik
  4. Burnett et al., Safety Assessment of Plant-Derived Fatty Acid Oils, 2017, International Journal of Toxicology, 36 klik
  5. Olej rafinowany czy nierafinowany? Który jest lepszy?, dostęp 15.06.2021 klik
  6. Verhe et al., INFLUENCE OF REFINING OF VEGETABLE OILS ON MINOR COMPONENTS, 2006, JOURNAL OF OIL PALM RESEARCH, 168 klik
  7. Gustav Heess GmbH, dostęp 15.06.2021 klik