Źródło zdjęcia: link

Lubię to!

O prebiotykach i probiotykach słyszał już chyba każdy i nie są one w przemyśle kosmetycznym nowością. Jednym z silniej rozwijających się trendów jest wspieranie dobrego mikrobiomu skóry, właśnie przez stosowanie pre-, pro- oraz POSTbiotyków. Postbiotyki to wszystkie substancje produkowane w wyniku metabolizmu lub uwalniane z komórek bakterii probiotycznych (np. cukry, enzymy, krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, witaminy, fragmenty komórek bakteryjnych), za postbiotyki uznaje się również martwe (unieczynnione) komórki mikroorganizmów. I tu ważna uwaga – w przypadku kosmetyków definicje probiotyków i postbiotyków w pewnym stopniu się pokrywają. O ile w przypadku przemysłu spożywczego i farmaceutycznego, probiotyki to ŻYWE kultury bakterii, to w kosmetykach nie jest to możliwe (a raczej jest możliwe pod wieloma ograniczeniami, chociażby możliwości zakonserwowania produktu). Dlatego dla produktów kosmetycznych przyjęło się nazywać probiotykami lizaty komórkowe (zawierają fragmenty komórek bakteryjnych) lub fermenty (odfiltrowana pożywka, w której rosły bakterie probiotyczne, zawierająca ich metabolity). Brak prawnych definicji kosmetycznych probiotyków nie sprzyja jasnemu przekazowi informacji. Same substancje postbiotyczne nie są również nowym odkryciem – produktem fermentacji bakteryjnej jest np. kwas mlekowy.

PROBIOTYK POSTBIOTYK
Żywe mikroorganizmy, które w pozytywny sposób oddziałują na gospodarza, jeśli są dostarczone w odpowiedniej ilości,

ALE w kosmetykach:

->  Roztwory metabolitów pochodzące z fermentacji bakteryjnej, nie zawierające komórek mikroorganizmów (FERMENTY)

-> Roztwory zawierające fragmenty komórek mikroorganizmów (LIZATY)

-> Roztwory zawierające martwe komórki mikroorganizmów

Substancje uwalniane z komórek mikroorganizmów, w tym ich metabolity oraz ich martwe komórki i ich fragmenty

 

Postbiotyki oferują szereg zalet, których nie mogą dać probiotyki, w ogólnym znaczeniu tego słowa. Najważniejszym zagadnieniem stosowania probiotyków pozostaje ich bezpieczeństwo: co zrobić z ryzykiem niekontrolowanego wzrostu bakterii? Jak kosmetyki z żywymi komórkami mikroorganizmów mają być zgodne z regulacjami prawnymi, które narzucają limit obecności mikroorganizmów w produkcie? Czy takie produkty będą w ogóle stabilne? Jak długo żywe bakterie z kosmetyku są w stanie przetrwać na skórze? Ponieważ postbiotyki nie zawierają żywych komórek, wszystkie powyższe obawy nie są już uzasadnione. A ponadto wykazano, że w pozytywny sposób oddziałują na stan skóry.

Obecnie większość publikacji naukowych na temat postbiotyków dotyczy żywienia i suplementacji, a nie powierzchniowego nakładania na skórę, jak powinno się to pokazywać w przypadku kosmetyków. I tutaj ponownie trendy wyznaczają producenci surowców. LactoSporin (INCI: Bacillus Ferment Filtrate Extract), czyli surowiec zwierający produkty wydzielane przez Bacillus coagulans, ma właściwości przeciwtrądzikowe. W badaniu klinicznym wykazano, że w stężeniu 2% działa z podobną efektywnością, co standardowa terapia nadtlenkiem benzoilu – zmniejsza wydzielanie sebum i zaczerwienienie skóry. W przypadku zatkanych zaskórników efekt widoczny był już po 3 dniach stosowania. Lactobiotyl (INCI: Maltodextrin, Lactobacillus Ferment) to substancje wytwarzane przez bakterie, które pozwalają na zachowanie równowagi mikrobiomu skóry, poprawiają szczelność bariery skórnej (przyspieszają produkcję protein i lipidów).

Bardzo ciekawym podejściem do tematu postbiotyków wykazał się producent nagradzanego surowca Kannabia Sense (o którym wspominam już któryś raz, ale to naprawdę ciekawa sprawa). Otóż Kannabia Sense (INCI Cannabis Sativa Callus Lysate, Glycerin, Pentylene Glycol, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum, Xanthan Gum, Phytic Acid, Tocopherol, Aqua) powoduje, że bakterie obecne na skórze produkują postbiotyk (in-situ postbiotic), który działa neuroaktywnie (daje odczucie szczęścia, porównywalne do jedzenia czekolady).

Tak naprawdę wszystkie surowce kosmetyczne, które zawierają fermenty i filtraty bakteryjne, to POSTbiotyki, a nie PRObiotyki. A sposób komunikacji i przedstawiania danych substancji zależy od potrzeb marketingowych – na rynku jest popyt na probiotyki, a my nie możemy dać prawdziwych (żywych komórek) probiotyków do kosmetyków, dajemy więc fermenty i filtraty, które nazywamy probiotykami. Rynek kosmetyczny wciąż „potrzebuje” nowych trendów i rozwiązań, więc trafiają na niego z przemysłu spożywczego postbiotyki. Są pokazywane jako coś innowacyjnego, tymczasem to często znane już fermenty i lizaty (znane pod względem rozwiązań, niekoniecznie konkretnych surowców), tylko inaczej przedstawiane.

Wszelkie produkty fermentacji bakteryjnej to naprawdę ciekawe i wartościowe substancje kosmetyczne, często o udowodnionym badaniami działaniu. Także niezależnie od tego, czy są przedstawiane jako probiotyki lub post biotyki, warto się nimi zainteresować.

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (95 votes, average: 9,31 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– PROBIOTYKI I PREBIOTYKI – HIT CZY KIT? klik

– MIKROFLORA SKÓRY klik

– CZY KOSMETYKI WPŁYWAJĄ NA MIKROBIOM SKÓRY? klik

 

ŹRÓDŁA:

  1. Żółkiewicz et al., Postbiotics—A Step Beyond Pre- and Probiotics, 2020, Nutrients, 12, 2189 klik
  1. Majeed et al., Novel Topical Application of a Postbiotic, LactoSporin®, in Mild to Moderate Acne: A Randomized, Comparative Clinical Study to Evaluate its Efficacy, Tolerability and Safety, 2020, Cosmetics, 7, 70 klik
  1. SKIN MICROBIOME AND FORMULATION OF COSMETICS WITH PRO-, PRE-, AND POST-BIOTICS INGREDIENTS – DEFINITIONS AND KEY CONSIDERATIONS. OPPORTUNITIES AND CHALLENGES FOR COSMETIC FORMULATORS AND COMPANIES, dostęp 21.10.2020 klik
  1. Lactobiotyl – informacje producenta
  2. Kannabia Sense – informacje producenta
  3. LactoSporin – informacje producenta