Źródło zdjęcia: link
Lubię to!

„Bez konserwantów” to jeden z częściej pojawiających się „wyznaczników jakości”, kiedy przegląda się analizy kosmetyków. Niektórzy twierdzą, że to zbędna chemia (pomińmy już fakt, że np. ekstrakty roślinne to też „chemia” – cały świat zbudowany jest z substancji chemicznych). Inni, że konserwanty bardziej szkodzą skórze, niż pomagają produktowi. Najciężej przez te głosy przebić się jest tym, którzy chcą przybliżyć racjonalne spojrzenie na konserwanty. My właśnie spróbujemy.

Większość kosmetyków zawiera w składzie dużo wody (Aqua jest w ogromnej większości przypadków na pierwszym miejscu na liście składników wg INCI). Im więcej wody w produkcie (nie tylko kosmetycznym), tym większe ryzyko zakażenia przez mikroorganizmy, tym większe, jeśli produkt jest przechowywany w nieodpowiednich warunkach. Badania wskazują, że najczęściej w kosmetykach identyfikuje się Pseudomonas aeruginosaKlebsiella oxytocaBurkholderia cepaciaStaphylococcus aureusEscherichia coliCandida albicansEnterobacter gergoviaeSerratia marcescens. Generalnie nasza skóra zabezpiecza przed wnikaniem mikroorganizmów do wnętrza ciała, ale w sytuacji, kiedy produkt stosowany jest w pobliżu oczu, ust, czy uszkodzonej skóry, ryzyko wystąpienia zakażenia wzrasta. Niemowlęta czy osoby o obniżonej odporności również znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. Aby stosowanie kosmetyku było bezpieczne dla naszego zdrowia, stosuje się więc konserwanty, czyli substancje zabezpieczające przed wzrostem mikroorganizmów w produkcie i chroniące przed nadkażeniem wynikającym z użytkowania. Drugim powodem stosowania konserwantów jest zachowanie cech produktu – zapachu, barwy, stabilności. Mikroorganizmy mogą degradować kosmetyk, prowadząc do zmian zapachu, koloru, zmniejszenia jego lepkości czy rozwarstwienia.

Trzy główne drogi, przez które możliwe zakażenie kosmetyku niepożądanymi mikroorganizmami to: zanieczyszczone surowce, zanieczyszczenie podczas produkcji i/lub pakowania oraz nadkażanie przez użytkownika podczas stosowania (np. pobieranie kremu palcem ze słoiczka, używanie tuszu do rzęs, gdzie szczoteczkę wielokrotnie wkłada się po użyciu do pojemnika, wprowadzanie wody do żeli i szamponów pod prysznicem).

Pamiętajmy jednak, że kosmetyki nie są produktami sterylnymi! Co więcej, dyrektywa kosmetyczna nie mówi nic o limitach zanieczyszczenia mikrobiologicznego. Jednak jednym z wymogów dla każdego produktu kosmetycznego jest posiadanie specjalnej dokumentacji bezpieczeństwa, której jednym z punktów jest jakość mikrobiologiczna. Rekomendacje SCCS mówią o dwóch kategoriach czystości mikrobiologicznej kosmetyków:

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (75 votes, average: 9,12 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– JAKIE KONSERWANTY WYSTĘPUJĄ W KOSMETYKACH NAJCZĘŚCIEJ? klik

– EFEKTYWNOŚĆ KONSERWANTÓW NATURALNYCH klik

– ILE KONSERWANTÓW NA SKÓRZE? klik

 

ŹRÓDŁA:

1.Halla et al., Cosmetics Preservation: A Review on Present Strategies, 2018, Molecules, 23, 1571 klik

2. Varvaresou et al., Self-preserving cosmetics, 2009, International Journal of Cosmetic Science, 31, 163-175 klik

3. Stewart et al., Microbiological risk assessment for personal care products, 2016, International Journal of Cosmetic Science, 38, 1-12 klik

4. Kulawik – Pióro, Dlaczego tak ważna jest czystość mikrobiologiczna kosmetyków?, 2017, biotechnologia.pl, dostęp [05.11.2019] klik

5. Malinowska, AKTYWNOŚĆ PRZECIWUTLENIAJĄCA EKSTRAKTÓW ROŚLINNYCH STOSOWANYCH W EMULSJACH KOSMETYCZNYCH, 2009, praca doktorska, dostęp [05.11.2019] klik