Źródło zdjęcia: link
Lubię to!

Konsumentom zależy na jakości produktów, skuteczności ich działania i bezpieczeństwie stosowania. Nic więc dziwnego, że kierując się tymi motywami sięgają po kosmetyki sprzedawane w aptekach. Badania przeprowadzone w 2017 roku wśród pracowników aptek pokazały, że ze słowem „dermokosmetyk” kojarzą się najbardziej określenia: apteka, przebadany, kosmetyk leczniczy. 80% ankietowanych przyznało, że dermokosmetyki są wyeksponowane – na osobnej półce lub w specjalnej gablocie. W tym samym badaniu podano, jakie deklaracje firm produkujących dermokosmetyki są najbardziej przekonujące:

– wykazują działanie pielęgnacyjne i uzupełniające leczenie różnych chorób skóry,

– są tworzone przy konsultacji dermatologów,

– są rekomendowane przez dermatologów, innych lekarzy i specjalistów,

– są sprzedawane przede wszystkim w aptekach,

– odpowiadają na potrzeby pacjentów.

Kto kupuje dermokosmetyki? Osoby z problemami skórnymi (np. trądzikiem, wypadaniem włosów, AZS), rodzice niemowląt, osoby szukające najwyższej jakości. Robią to, ponieważ zostały one polecone przez dermatologa, są przekonani o lepszej jakości dermokosmetyków oraz są wskazane przy skórze wrażliwej. Czy jednak dermokosmetyki faktycznie są pod jakimkolwiek względem lepsze od kosmetyków, które można kupić w drogerii?

Zacznijmy od tego, że żadne ustawodawstwo, ani w Polsce, ani na świecie, w chwili obecnej nie rozróżnia czegoś takiego jak „dermokosmetyk”. Dlatego też nie ma jednej spójnej i powszechnie przyjętej terminologii. Najczęściej spotyka się definicję, według której dermokosmetyk (lub kosmeceutyk) to kosmetyk przeznaczony na określone dolegliwości skórne, dla ściśle określonych typów skóry, wpływający na procesy fizjologiczne skóry i wspomagający leczenie chorób skóry. Można spotkać się również ze stwierdzeniem, że dermokosmetyk to produkt z pogranicza kosmetyki i medycyny (leku, wyrobu medycznego), który łączy właściwości pielęgnacyjne i lecznicze. Zgodnie z prawem jednak, produkt musi być zakwalifikowany do jednej kategorii – jest więc albo kosmetykiem i podlega prawu kosmetycznemu, albo jest lekiem i obowiązują go normy farmaceutyczne. Skoro więc dermokosmetyk jest kosmetykiem i podlega pod wszystkie regulacje dotyczące kosmetyków, nie ma żadnej gwarancji, że będzie on lepszy od „zwykłego” kosmetyku, że będzie zawierał więcej substancji aktywnych, że będzie działał efektywniej. Jeśli produkt spełnia zarówno kryteria zakwalifikowania go jako leku, jak i kosmetyku, podlega przepisom prawa farmaceutycznego. Jeśli więc końcowo uznaje się go za lek, musi przejść znacznie dłuższą, bardziej rygorystyczną i kosztowną procedurę rejestracji. Dlatego nawet sprzedawane w aptece dermokosmetyki, to na gruncie prawa kosmetyki – „zwykłe” kosmetyki.

Dermokosmetyki mogą zawierać wiele substancji aktywnych:

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (67 votes, average: 9,10 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– RAPORT BEZPIECZEŃSTWA PRODUKTU KOSMETYCZNEGO klik

– KOSMETYKI HIPOALERGICZNE klik

– WIĘKSZA KONTROLA OŚWIADCZEŃ NA KOSMETYKACH klik

 

ŹRÓDŁA:

1. Dreno et al., The science of dermocosmetics and its role in dermatology, 2014, JEADV, 28, 1409-17 klik  

2. Rzeźnik et al., „Kosmeceutyki” i „dermokosmetyki” – unikalna kategoria produktów do pielęgnacji skóry czy zwykły chwyt marketingowy?, 2012, Estetologia Medyczna i Kosmetologia, 2, 101-103 klik   

3. Sztekmiler, KOSMECEUTYKI I PRODUKTY Z POGRANICZA, 2017 klik

4. Sobolewska, Rynek dermokosmetyków w aptece – na podstawie badań przeprowadzonych wśród farmaceutów, 2017, managerapteki.pl [dostęp 18.07.2019] klik

5. Kurszewska, Wytwarzanie kosmetyków zgodnie z GMP, 2013, Laborant, 6 klik

6. Urban, Dobra Praktyka Produkcji (GMP) w wytwórniach kosmetyków, 2008, biotechnologia.pl [dostęp 18.07.2019] klik