Źródło zdjęcia: link
Lubię to!

Złuszczanie się naskórka jest procesem fizjologicznym. Cały naskórek „wymieniany” jest co ok. 50 dni, warstwa rogowa – co 2 tygodnie. Każdego dnia część martwych komórek tworzących warstwę rogową naskórka „odpada” i jest zamieniana na nowe komórki. Pozwala to organizmowi na utrzymanie właściwej ochrony przed środowiskiem zewnętrznym. W pewnych warunkach ten naturalny proces złuszczania skóry jest zakłócony. Wraz z wiekiem zmienia się metabolizm – wydłuża się czas regeneracji warstwy rogowej. Bardziej zwarte stają się również połączenia międzykomórkowe – desmosomy, co dodatkowo utrudnia usuwanie martwych komórek. Podobne zmiany pojawiają się przy fotostarzeniu (czyli  przedwczesnym starzeniu się skóry, który następuje m.in. w wyniku działania promieniowania UV). Złuszczanie się naskórka zakłócają również zmiany hormonalne, nieprawidłowa dieta czy warunki środowiskowe. Takie nieprawidłowości w funkcjonowaniu tego procesu objawiają się jako nierówną i pogrubioną skórą, wzrostem jej szorstkości i suchości, powstawaniem zmarszczek, pojawianiem się trądziku, a nawet wrastaniem włosów.

Peeling, czyli określenie stosowane zarówno w odniesieniu do rodzaju produktu jak  zabiegu kosmetycznego, ma wspomóc złuszczanie naskórka, kiedy fizjologiczne procesy są zakłócone. Eksfoliacja kosmetyczna (jak inaczej można nazwać peeling) nie tylko pomaga w usuwaniu martwych komórek skóry, ale również gruntownie ją oczyszcza, przywraca zdrowy wygląd i zmiękcza. Zgodnie ze stanowiskiem Amerykańskiej Akademii Deramtologii (AAD) zastosowanie peelingu przywraca skórze jasność, może polepszyć efektywność nakładanych później kosmetyków (składniki aktywne mogą penetrować głębiej), a długoterminowe stosowanie zwiększa produkcję kolagenu. Przyjęło się dzielić peelingi na chemiczne i mechaniczne, my dziś skupimy się na tych drugich.

Peeling mechaniczny polega na stosowaniu fizycznych czynników złuszczających. Mogą to być przyrządy (np. szczotki), pumeksy, urządzenia elektryczne lub kosmetyki zawierające granulki złuszczające. Przez wiele lat najpopularniejszymi składnikami peelingującymi były plastikowe (polietylenowe, polipropylenowe, nylonowe) mikrokulki. Ze względu na ich gładki kształt (delikatny dla skóry) oraz niską cenę praktycznie zdominowały rynek. Obecnie jednak, ze względu na świadomość zanieczyszczania środowiska przez mikroplastik, tracą one na znaczeniu (więcej o mikroplastiku pisaliśmy tutaj klik i tutaj klik). Podobny kształt i właściwości ścierne mają kluki z utwardzonego oleju jojoba (wg INCI Hydrogenated Jojoba Oil lub Jojoba Esters) oraz kulki celulozowe. Bardzo popularne są również kryształy cukru lub soli. Ponieważ substancje te rozpuszczają się w wodzie, muszą być stosowane w formulacjach niewodnych. Rozpiętość wielkości i kształtów kryształów jest ogromna, ale są to cząstki o raczej nieregularnym kształcie, a więc w stosowaniu bardziej agresywne dla naskórka. Substancjami peelingującymi mogą być także części roślin – nasiona, pestki, zmielone łupiny orzechów.

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (67 votes, average: 9,10 out of 10)

Loading...

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:

– ROLLERY DO MASAŻU TWARZY – CZY DZIAŁAJĄ? klik

– ALTERNATYWA DLA MIKROPLASTIKU klik

– CZY KWAS HIALURONOWY PENETRUJĘ SKÓRĘ? klik

 

ŹRÓDŁA:

1. DeHaven, MECHANISMS OF EXFOLIATION, 2015 klik  

2. Peeling mechaniczny klik   klik  klik

3. Korgol, Granulki peelingujące – ekologiczna alternatywa dla polietylenu, 2016 klik

4. Should you keep your nuts off your face?, Realize Beauty blog, 2019 klik