Źródło zdjęcia: link
Lubię to!

Metale ciężkie, w tym ołów, kadm, arsen, antymon, nikiel, rtęć (oprócz tiomersalu i soli fenylortęciowych, dopuszczonych jako konserwanty w kosmetykach do oczu), generalnie są zakazane w kosmetykach. Ta sama regulacja EU, która nie pozwala na obecność tych pierwiastków, dopuszcza jednak „technicznie nieuniknione ślady” metali ciężkich, nie definiując jednocześnie żadnych limitów takich zanieczyszczeń. Obecność metali ciężkich jest prawnie dopuszczona jako zanieczyszczenie produkcyjne, jeśli wytwarzanie jest zgodne z GMP i jeśli produkty są wciąż bezpieczne dla zdrowia. Zanieczyszczenie może wynikać z procesu produkcji lub niewłaściwego oczyszczenia surowców.

Ponieważ w Europie odgórne reguły nie istnieją, niektóre kraje same wprowadziły dopuszczalne limity zanieczyszczeń kosmetyków metalami ciężkimi. Przykładem są Niemcy, którzy dokonali rewizji swoich wytycznych 1985 roku i w 2017 określili nowe poziomy akceptacji (limity są większe w produktach do makijażu profesjonalnego, stosowanego w teatrach i do przedstawień).

 

OCEŃ CIEKAWOSTKĘ:
(1 gwiazdka -ciekawostka zupełnie mi się nie podobała,
10 gwiazdek – rewelacyjna ciekawostka, proszę o więcej takich tematów)
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars6 Stars7 Stars8 Stars9 Stars10 Stars (28 votes, average: 8,46 out of 10)

Loading...

ŹRÓDŁA:

1. BVL Bund, Technically avoidable heavy metal contents in cosmetic products, 2017, Journal of Consumer Protection and Food Safety, 12, 51-53 klik  

2. Chruścińska et al., Hidden Metals in Several Brands of Lipstick and Face Powder Present on Polish Market, 2018, Cosmetics, 57 klik 

3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego 1223/2009 dotyczące produktów kosmetycznych klik

4. Marinovich et al., Metals in cosmetics: An a posteriori safety evaluation, 2014, Regulatory Toxicology and Pharmacology, 69, 416–424 klik  

5. Wytyczne FDA odnośnie metali ciężkich w kosmetykach klik  

6. Limity zawartości metali ciężkich w kosmetykach w Niemczech klik